Jesień nad morzem

Koniec lata nie oznacza zamknięcia sezonu wyjazdowego. A może by tak spędzić kilka dni w październiku lub listopadzie nad Bałtykiem? Na opaleniznę nie ma szans, ale morze jesienią dostarcza wielu innych wrażeń, które sprawią, że pobyt będzie atrakcyjny i wyjątkowy.

Jesienny urlop nad morzem nie jest zjawiskiem powszechnym, dlatego też zwyczajnie nie będzie tłumów. Co to oznacza? Szybszy dojazd bez korków, brak kłopotów z parkowaniem, większy wybór atrakcyjnych noclegów w niższych cenach, krótszy czas oczekiwania na dania w restauracjach. Co za luz! Nie ma powodów do nerwów, zatem odpoczywającym powinien dopisywać lepszy humor.

Nadmorskie plaże są oblegane latem, kiedy dzieci mają wakacje. Teraz są puste. Spacery w tych warunkach stają się jeszcze większą przyjemnością. Jesień nad morzem jest spokojna i cicha, mimo że wiatr daje się we znaki. Długie przechadzki pustą plażą to doskonały sposób na wyciszenie, złapanie dystansu do spraw codziennych, odpoczynek dla ciała i duszy.

Nadmorskie spacery służą wzmocnieniu odporności. Z każdym wdechem łapiemy jod, który potrzebny jest do produkcji hormonów tarczycy, regulujących metabolizm, pracę układu nerwowego i krążenia. Morze to jedyne miejsce, gdzie możemy „pozyskać” to lekarstwo w sposób naturalny, zwłaszcza jesienią. Największe stężenie jodu występuje bowiem podczas sztormowych dni końca października.

Jesienią nie trzeba się martwić o to, jaka będzie pogoda. Jasne, że nie będzie upałów, ale nie będzie również gwałtownych zmian. Pogoda nad morzem jest o tej porze zdecydowanie bardziej stabilna i mniej kapryśna niż latem.

Nie zastanawiajcie się więc za długo i ruszajcie nad Bałtyk. Październik nad morzem może być wyjątkowy.