Księga Rekordów Guinessa

Jakie macie skojarzenie z nazwiskiem Guinness? Marka piwa czy najdziwniejsze rekordy światowe - dowody ludzkiej kreatywności, siły i czasami głupoty? Oba są prawidłowe, ponieważ powstanie słynnej Księgi Rekordów związane jest w sposób ścisły z irlandzkim browarem, produkującym słynne, ciemne piwo.
A było to tak: w 1951 r. w hrabstwie Wexford w Irlandii odbywało się polowanie, w którym brał udział Sir Hugh Beaver, ówczesny dyrektor firmy Guiness. W trakcie panowie ostro dyskutowali na temat, który ptak jest najszybszym łownym ptakiem Europy - siewka złota czy szkocka kuropatwa. Spór był zażarty, niestety nie został rozstrzygnięty z powodu braku obiektywnego źródła informacji, na które uczestnicy dyskusji mogliby się powołać. W ten sposób narodził się pomysł na zredagowanie zbioru odpowiedzi na różne abstrakcyjne pytania, które mogą interesować inteligentnego człowieka. Na początku Sir Hugh Beaver notował wyniki sporów, toczonych w irlandzkich pubach, po pewnym czasie jego inicjatywa stał się na tyle znana, że się zgłaszali się rekordziści, chwalący się swoimi osiągnięciami.
Pierwsze wydanie księgi zawdzięczamy Christopherowi Chatwayowi, sportowcowi, który pracował w Browarze Guinessa. Wśród jego znajomych byli sportowcy, a jednocześnie wydawcy bracia Norris i Ross McWhiter. Zainteresowani tematem założyli agencję zbierającą informacje o rekordach i ich potwierdzenia. Upoważnieni przez dyrektora Browaru Guinessa zestawili je w jednym zbiorze - Księdze Rekordów Guinessa.
Jej pierwsze wydanie ukazało się w 27 sierpnia 1955 r. pod tytułem “The Guinness Book of Records” i zawierało 198 stron. Książka szybko znalazła się na liście bestsellerów w Wielkiej Brytanii. Do 1974 r. pojawiło się wydanie amerykańskie, francuskie, niemieckie, japońskie, hiszpańskie, norweskie, duńskie, szwedzkie, fińskie oraz włoskie i sprzedano 23,95 mln egzemplarzy. Ten wynik dał Księdze Rekordów Guinessa miejsca w …. Księdze Rekordów Guinessa. Guiness World Records to organizacja, która od 1955 r. zajmuje się zbieraniem, sprawdzaniem, autoryzacją, dokumentowaniem oraz popularyzacją wiedzy o światowych rekordach. Ma swoje siedziby w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Chinach i Japonii.
Każdy wniosek o uznanie rekordu musi być rzetelnie, według określonych kryteriów udokumentowany i dokładnie sprawdzony. Internetowa baza rekordów zawiera kilkadziesiąt tysięcy wpisów, coroczna drukowana wersja jest wyborem najbardziej spektakularnych rekordów.
Nie jest to wydawnictwo wolne od kontrowersji i wątpliwości. Wywołują je te rekordy, których osiągnięcie zagraża zdrowiu lub jest wynikiem określonego trybu życia. Aktualnie Księga Guinessa odcina się od takich rekordów jak np. „najcięższy człowiek”, jednak wiele z opublikowanych spokojnie mogłoby rywalizować w konkurencji, co najgłupszego może uczynić człowiek, by stać się rekordzistą Guinessa. Bo też wielu uczyniło to swoim życiowym celem i nie ustaje w zabiegach, by znaleźć się na kartach tej księgi. Polskim rekordzistą w liczbie posiadanych rekordów jest Zbigniew Różanek, którzy stworzył między innymi największe pióro czy najmniejszy działający telefon.