Igła, nitka i własnej roboty ocieplacz

W styczniu bywa naprawdę zimno. Jakie jest sposób na rozgrzanie oprócz gorącej kąpieli? Ocieplacz!
Od kilku lat stają się coraz powszechniejsze, jako źródło ciepła.

Małe poduszeczki termofory można wykonać samodzielnie, najlepiej z ekologicznych materiałów, które mogą złagodzić ból, ale także zapewnić dobry sen, w zależności od właściwości wyściółki.

Wiśniowe pestki są idealnym antidotum na ból szyi lub nadgarstka. Po prostu podgrzejcie je w kuchence mikrofalowej lub na grzejnikach i przyłóżcie w odpowiednie miejsce, aby od razu uzyskać efekt.
Tak samo działają nasiona lnu, ale teraz są łatwiej dostępne, wygodniejsze i łatwiejsze w użyciu.

Proso nadaje się dla osób cierpiących na bóle pleców, szyi, szyi i reumatyzm. Przed użyciem należy je ogrzać na grzejniku.

Gorąca sól pomaga uwolnić się od napięcia mięśni. W przypadku zapalenia lepiej użyć zimnych okładów.

Jeśli kołdra nie jest wystarczająca ciepła, naturalną grzałkę możecie zrobić z bawełnianych skarpet, naturalnych pestek wiśni, igły i nici!

Pamiętajcie, by ogrzewacz był z czystej bawełny, bez plastikowych dodatków, bo tworzywa sztuczne mogą stopić się w kuchence mikrofalowej. Jeśli potrzebujecie większy ocieplacz, użyjcie starej poszewki.

Jak zrobić taki ocieplacz? Włóżcie skarpetę do wysokiej szklanki i wywińcie jej brzeg na zewnątrz. 

Wypełnijcie skarpetkę do trzech czwartych pestkami. Na pustej części skarpety zawiążcie węzeł. I już :)

Do pestek możecie dodać suche kwiaty lawendy lub zawartość saszetki z rumianku, jako zapachu.

A skąd wziąć pestki wiśni w styczniu? Może uda się Wam kupić mrożone niedrylowane. Naprawdę warto poszukać.