Meble z PRL-u - moda z przeszłości

Kilkanaście lat temu wyrzuciliśmy z mieszkań wszystko, co kojarzyło się nam estetycznie z minioną epoką PRL-u: niskie ławy, meblościanki, małe fotele.
Szło nowe, przede wszystkim w postaci mebli ze sklepów sieciowych, które bardzo szybko wyznaczyły obowiązujący kanon urządzania domów i produkcji mebli lokalnych firm.
Z czasem nasze mieszkania zaczęły się bardzo do siebie upodabniać. Tymczasem ludzką potrzebą jest chęć wyróżnienia się, bycia oryginalnym. I nagle porzucone na strychach lub w piwnicach meblowe dinozaury z czasów PRL-u wróciły do łask!
Dlaczego po epoce minimalizmu i mebli z sieciówek zaczęto poszukiwać czegoś nowego w przeszłości, zamiast zwrócić się ku eksperymentom? Istnieje teoria, że co 60 lat wracają w sztuce minione trendy. Nadszedł więc moment powrotu do przeszłości. Poza tym meble z PRL-u mają silną wartość sentymentalną, są wybierane przez urządzające się pokolenia, które pamiętają je z czasów dzieciństwa, z mieszkań cioć, babć i kojarzą się z tym cudownym okresem beztroski. Nie oznacza to jednak, że bezrefleksyjnie podchodzimy do estetycznego dziedzictwa sprzed 1989 r. Czy jest szansa, że wrócą słomianki lub dywany wiszące na ścianach? Raczej nie!
Wybierane są te meble, które po prostu były świetnie zaprojektowane, a ich walory estetyczne i funkcjonalne przetrwały dziesięciolecia dzięki swej uniwersalności i jakości. Pochodzą głównie z lat 50. 60. i 70. XX wieku, okresu największego rozkwitu polskiego designu. Mowa o największych hitach meblarskich PRL-u - o fotelu Chierowskiego, stolikach „jamnikach” czy komodach na cienkich nóżkach.
Fotel Chierowskiego zaczęto produkować właściwie przez przypadek. Po pożarze w fabryce w Świebodzinie poszukiwano czegoś prostego do produkcji i padło na fotel, w którym zakochała się cała Polska tamtych lat. Dziś dzięki temu uczucie przeżywa renesans. Prosty i zgrabny, wygląda nadal nowocześnie. A w naszych mieszkaniach stoją oryginalne fotele Chierowskiego lub jego współczesne wersje.
Dla mebli z PRL-u charakterystyczne są asymetryczne i miękkie kształty, nazywane organicznymi oraz wyraźna inspiracja surralizmem i ekspresjonizmem. Odwaga i nowoczesność tych projektów doskonale zdaje egzamin w zestawieniu z minimalistycznym wnętrzem naszych mieszkań. I tu dochodzimy do sprawy zasadniczej - relacji mebli retro ze współczesnymi. Zachwyt tymi pierwszym nie oznacza rezygnacji z tych drugich. Nie zamieniajcie domu w muzeum pełen staroci, fotel Chierowskiego ma być przełamaniem dla oszczędnego, współczesnego stylu, oryginalnym akcentem, dodającym charakteru i klimatu. Polecamy również niebanalne dodatki z tamtych czasów: pięknie barwione szkło bąbelkowe, kryształy, patery i wazony. Tak tworzy się oryginalne wnętrze!