Żegnajcie samotne skarpetki

„Dokąd idą skarpetki... kiedy tracą sąsiadów? Gdzie znajdują spokój... zagubione z niesparowanymi...? Pasiaste z kropkowanymi... Gdzie się podziały nikt nie wie! „.

Piękna piosenka Vinicio Capossela (Il paradiso dei calzini https://www.youtube.com/watch?v=j5SLtk2IDXE) jest poświęcona niesparowanym skarpetkom, oczywiście w sensie metaforycznym i łączy wątek utraconej miłości z odwiecznym problemem, który wszyscy znamy: gdzie się podziały te skarpetki? Ponieważ, w przeciwieństwie do innych ubrań skarpetki wymagają specjalnego rodzaju uwagi, aby później każda miała swoją parę. Oto nasze wskazówki:

- przygotowując pranie zwracajcie uwagę, aby nie zapomnieć o żadnej skarpecie, dobrym sposobem jest liczenie i wkładanie ich do pralki parami.

- jeśli “zgubicie” skarpetkę, sprawdźcie jeszcze raz kosz na pranie oraz pokonajcie drogę od kosza do pralki, bo być może wypadła gdzieś po drodze.

- jeśli po praniu zauważycie brak skarpetki, sprawdźcie koniecznie kołnierz pralki - tam czasem lubią się chować.

- jeśli nigdzie jej nie ma, to być może wpadła do filtra w pralce, co może sprawiać kłopoty podczas następnego prania, a nawet popsuć pralkę.

Jeżeli jednak żadna wskazówka nie okazała się przydatna i naprawdę nie możecie się zorganizować, aby uniknąć rozłąki skarpetek, radzimy kupić specjalne siateczkowe torby do prania (trochę jak te używane do prania biustonoszy). Włóżcie skarpetki do torebek i już nigdy nich nie zgubicie!

A jeśli już macie samotną skarpetę i nie ma szans na odnalezienie jej bliźniaczki, możecie poddać ją recyklingowi. Jak? Wypełnijcie ją lawendą lub suszonymi kwiatami i używajcie jako oryginalnego odświeżacza do powietrza np. do szafy.
Lub wypróbujcie te pomysły! Bo zasadniczo w życiu nic nie jest stracone!